Praca grupowa czy uczenie kooperatywne?
Przez lata myślałam, że to synonimy. Że jeśli podzielę klasę na grupy i dam im zadanie, to właśnie będzie kooperacja, o której tyle się mówi. Że samo posadzenie uczniów razem i danie im czegoś do zrobienia wystarczy.
Nie wystarczy.
I to jest właśnie ten moment, w którym warto się zatrzymać, bo różnica, która z zewnątrz wydaje się kosmetyczna, w praktyce zmienia wszystko.
Co właściwie widać, a czego nie widać
W pracy grupowej schemat jest zwykle ten sam: podział na zespoły, zadanie, działanie. I gdzieś w tym działaniu jedna osoba robi wszystko, dwie udają, że pomagają, jedna czeka na gotowe. Na koniec wszyscy dostają tę samą ocenę. Znacie to? Ja znam to bardzo dobrze.
Problem nie leży w uczniach. Leży w konstrukcji zadania. Jeśli zadanie można wykonać bez udziału wszystkich, ktoś skorzysta z tej możliwości. I trudno mu się dziwić.
Uczenie kooperatywne działa inaczej. Zadanie jest tak zbudowane, że bez każdego ogniwa łańcuch się nie spina. Nie ma jak się schować, bo każda część jest potrzebna do ukończenia całości. I właśnie to jest sedno. Nie „czy każdy coś robił", ale „czy zadanie wymagało, żeby wszyscy coś wnieśli".
W uczeniu kooperatywnym ważnych jest pięć filarów:
Pozytywna współzależność - sukces grupy zależy od wkładu każdego. Nie „ja zrobiłem swoje", ale „czy wszyscy dotarliśmy do celu".
Indywidualna odpowiedzialność - każdy odpowiada za swoją część. Żadnej anonimowości, żadnego chowania się za plecami innych.
Bezpośrednia interakcja - uczniowie naprawdę ze sobą rozmawiają. Wyjaśniają sobie, wspierają się, pytają.
Umiejętności społeczne - słuchanie, zadawanie pytań, rozwiązywanie sporów. To nie przychodzi samo. Tego też trzeba uczyć.
Refleksja po pracy - chwila zatrzymania: co nam poszło dobrze, co następnym razem zrobimy inaczej.
Brakuje jednego z tych elementów? Zatem to nie jeste uczenie kooperatywne, a zwykła praca grupowa.
Jedno pytanie, które wszystko zmienia
Przygotowując zadanie grupowe, warto zadać sobie jedno pytanie: czy jest tak skonstruowane, że każdy musi wnieść swój wkład, żeby cała grupa doszła do celu?
Jeśli nie, istnieje realne prawdopodobieństwo, że ktoś to zrobi za resztę. Nie dlatego, że uczniowie są leniwi, ale dlatego, że zadanie na to pozwala.
Jeśli tak, dopiero wtedy możemy mówić o kooperacji. I wtedy kooperacja naprawdę działa.
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz